Dziecko

Żłobkowo

11 stycznia 2013

Żłobek lub inna forma opieki pojawiła się w naszych rozmowach wcześniej niż myślałam. Pierworodna ma już za sobą swoje pierwsze pół roku życia, za nami pierwszy wspólny Sylwester więc trzeba zejść na ziemię i zacząć racjonalnie myśleć co i jak z opieką nad Małą, gdy wrócę do pracy.

Żeby była jasność temat żłobków zaczęłam analizować jeszcze będąc w ciąży. Po przeczytaniu instrukcji, regulaminów i wszelkiej maści harmonogramów wydedukowałam – dziś wiem, że błędnie – że Pierworodną zapisujemy w styczniu 2013.

Jak pomyślałam tak też zrobiłam. Zasiadłam 2 stycznia do komputera i zaczęłam wypełniać wniosek o przyjazną opiekę publiczną. Jakież było moje zdumienie, że żłobek, o którym na stronie (w grudniu) widniała informacja, że nie prowadzi naboru znalazł się na liście do wyboru.
Skoro można wybrać, to wybieram, gdyż  to najbliższy nam żłobek w okolicy.

Gdzie szukać żłobka?

Oczywiście wcześniej sprawdzam listę żłobków opublikowaną na stronie, bo spodziewałam się, że w razie jakieś zmiany w dostępności placówki tam znajdę informacje.

O, sancta simplicitas! Mogłam dziś krzyknąć do Pani dyrektor, gdy ta po raz kolejny beształa mnie, że nie umiem czytać tego, co piszą na stronie – specjalnie zostawiam tę formę, gdyż Pani dyrektor kilkakrotnie jej używała podczas dzisiejszej rozmowy. Oczywiście z tryumfem na twarzy pokazała mi, że takowa informacje jest na stronie w pliku – harmonogram. No niestety nie wpadłam na to, że tam znajdę takowe informację. Moje zirytowanie wizytą w placówce sięgnęło zenitu, gdy usłyszałam, że źle dobieram placówki, bo powinnam wybierać te gdzie jest mniejsze obłożenie.

Pomyślmy, po pierwsze – skąd mam to wiedzieć? Obdzwonić wszystkie żłobki?
Po drugie – jeśli najmniej obłożony jest żłobek do którego będę musiała jechać godzinę to chyba to trochę anormalne, czy tylko ja tak myślę?
Po trzecie – to podobno ja mam dokonać wyboru, jak też pięknie jest napisane na stronie żłobków warszawskich – “Wyboru żłobka dokonuje rodzic/opiekun”.

Dziś dowiedziałam się, że wybór to czysta fikcja, że moje dziecko, skoro nie ma rodzeństwa, nie stwierdzono stopnia niepełnosprawności, etc to moje szanse są marne.
Wręcz powinnam pomyśleć już dziś, co zrobię z dzieckiem jak się w czerwcu okaże, że Pierworodna nie została przyjęta.
Po czwarte – dlaczego, gdy poinformowano mnie, że w żłobku planowany jest remont nie mogę zmienić wyboru żłobka? Nie, w sumie mogę, ale mam przyjść za 2 – 3 miesiące i wówczas złożyć pisemne podanie.

O co tu chodzi ja się pytam? Dla mnie elektroniczny system zapisu do żłobka to jakaś fikcja. Niestety jest zdecydowanie gorzej niż się spodziewałam.

POLECANE WPISY