Czytelnia, Dziecko, Książki dla dzieci

Basia – nowości książkowe Wydawnictwa Egmont

9 kwietnia 2018
basia w kinie konkurs

Ekranizacja przygód Basi podbiła serca naszych dzieci. Jeszcze tego samego dnia czytaliśmy najnowsze książki autorstwa Zofii Staneckiej i Marianny Oklejak wydane przez Wydawnictwo EGMONT.
W marcu na półki księgarń trafiły kolejne trzy nowe publikacje z Basią w roli głównej. To książki, które warto mieć w swojej biblioteczce. 

Basia nowości książkowe

Basia Wielka księga słów

Wydawnictwo Egmont oddało w ręce swoich czytelników kolejne trzy książki z przygodami naszej ulubionej 5 latki, czyli Basi.

Basia i tablet

Dzięki tej książce dzieci mogą poznawać cienie i blaski korzystania z tabletu.
To dobry punkt wyjścia do rozmów z najmłodszymi o sprzętach elektronicznych. Warto pokazać dziecku, jak i kiedy można korzystać z takich udogodnień, a kiedy fajniejsze i bardziej potrzebne dla rozwoju dziecka będą zabawy na dworze czy popularne gry planszowe.

Basia w kinie

Basia i tablet Egmont

Basia i przyjaciele. Lula

To urocza opowieść, która zaczyna się w przeddzień występu tanecznego Basi i jej kuzynki Luli.
Dziewczynki na swój sposób spróbują sobie poradzić z tremą przed występem. Obie dziewczynki pomogą rozwiać kilka dziecięcych, życiowych wątpliwości. Dzieci poznają także kilka nowych zabawnych słów, a na pewno doweidzą się, co znaczy “zwymiotkować” i czy to na pewno ładne słowo.

Ostatnią wśród nowości z Basią w tytule jest książka Wielka księga słów. Znajdziecie tam wytłumaczenie 65 słów dla dzieci. Dzieci poznają znaczenie słów dzięki definicjom Basi oraz pozostałych członków jej rodziny: mamy, taty i Janka.

Wielka księga słów

to doskonałe narzędzie zarówno do czytania z dzieckiem, jak i do tworzenia własnych definicji. Może warto pomyśleć o zapisaniu takich pomysłowych wyjaśnień słów i umieszczeniu ich w magicznym pudełku ♥

Jeśli tak jak my jesteście wielbicielami tej rezolutnej pięciolatki to mam dla Was KONKURS, w którym możecie wygrać zestaw 3 najnowszych książek o Basi.

Zasady są bardzo proste 🙂

Zasady konkursu: 

  1. W komentarzu napisz, którą książkę z Basią lubicie najbardziej i dlaczego 🙂
  2. Z wszystkich zgłoszeń wybiorę 2, które uznam za najciekawsze.
  3. Czas trwania konkursu: 9.04 – 17.04.2018 godz. 23:59 i jest przeznaczony dla osób, które lubią nas zarówno czytać na blogu, jak i na Facebooku
  4. Nagrodami są 2 zestawy książek o Basi:
    – Basia i tablet
    – Basia i przyjaciele. Lula
    – Basia. Wielka księga słów
  5. Nagroda, będzie wysłana na terenie Polski 2 laureatom.
  6. Laureaci zostaną ogłoszeni przeze mnie najpóźniej 19 kwietnia br. w tym wpisie konkursowym.

Rozstrzygnięcie konkursu:

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.

Zestawy książek (Basia i tablet, Basia i przyjaciele. Lula, Basia. Wielka księga słów) wyślę do:

Kasia Mikosia oraz Paulina Orlińska.

Proszę o kontakt mailowy lub poprzez wiadomość na FB 🙂 Wielkie gratulacje ♥

 

 

POLECANE WPISY

  • Anna Wójkiewicz

    Mój syn Franek najbardziej lubi czytać wszystkie te książki z Basią, w których występuje jego imiennik. Utożsamia się z nim – chce ubierać się samodzielnie jak Franek, chce pić kakao tak jak Franek, chce mieć starszą siostrę jak Franek… 🙂

  • Anna Wołoszyn-Pyza

    O dziwo – bo nie zawsze jesteśmy z córką zgodne – nasza ulubiona część to “Basia i gotowanie”. Gajka lubi to całe kuchenne zamieszanie, jakie robi Basia z męską częścią rodziny, krojenie, tarcie, sypanie mąką, pomidory na ścianie, Franek utaplany w oliwie – ach, jakże to przypomina nasz dom, gdy zabieramy się za wspólne gotowanie… Ja lubię tę książkę z Basią za Mamę Tosię. Za to, że powiedziała – basta! ja dziś odpoczywam. Za to, że mimo kuchennej katastrofy, która przez moment miała miejsce – nie weszła ze słowami – “dobra, ja to zrobię…”. Och, przydałaby mi się czasem postawa Mamy Tosi 🙂

  • Dominika

    Moja Ola lubi wszwszyst czescz Basi, aktualnie najcznajczę wybiera Basia i braciszek bo Basia ma ten sam etap w swoim życiu i dlatego jest ta książka blisbl naszych domowych zmagań 😉

  • Nasza ulubionona część to “Basia i gotowanie”. Chyba dlatego, że uwielbiamy spędzać czas w kuchni z dzieciakami nawet jeśli czasem zamienia się to w mały armagedon 😉 Moje dzieciaki świetnie bawią się przy tej książce bo odnajdują w niej siebie i nasze codzienne gotowanie 🙂

  • opowiem ci

    mamy w domu jedną pozycję o Basi i Franku i moja córka ją uwielbia 🙂 koniecznie musimy zaopatrzyć się resztę!

  • Ja napiszę przekornie, nam nie spodobała się żadna. Jakoś Tosia do Basi nie mogła się przekonać.

  • Magdalena Walczak-Grudzka

    Uwielbiamy Basię, jej rodzinę i jej przygody. Styl, w jakim jest napisana i fakt, że jest normalną dziewczynką, z normalną rodziną, normalnymi radościami i smutkami bardzo przemawia zarówno do mojej córeczki, jak i do mnie. I choć doprawdy trudno wybrać tę ulubioną, to chyba najbardziej podoba nam się część “Basia i podróż”. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że jest jakby żywcem wzięta z naszych osobistych doświadczeń – takich zwyczajnych, z trudami pakowania, z nudą w podróży, z “Mamo, siusiu!” gdy właśnie ruszyliśmy, z hot dogami i kawą ze stacji… Po drugie dlatego, że śmiejemy się przy niej do łez za każdym razem, szczególnie, gdy mowa o przeklinaniu 😉 Po trzecie wreszcie dlatego, że pięknie pokazana i opisana w zrozumiały sposób przygoda stała się nauką i dla mojej córeczki, i dla mnie też 🙂

  • Bardzo lubimy Basię 🙂

  • Paulina Murczak

    Zdecydować się będzie bardzo trudno, bo nasz synek mógłby czytać przygody rezolutnej bohaterki codziennie! Najpierw najbardziej zafascynowany był opowiadaniem “Błoto” (i pokochał jesienne eskapady w kaloszach) później “Prezenty” (w okolicach świąt Bożego Narodzenia), gdy nadeszła Wielkanoc, non stop czytaliśmy “Szukanie jajek” (w ubiegłym roku to opowiadania “Basia i lekarstwa” oraz “Basia i katar” uratowały mnie i przekonały malucha do brania lekarstw, w “Pieski” oraz “Kotka i myszkę” często bawi się z tatusiem, a sytuacja z opowiadania “Basia i zasypianie” zdarza się u nas często, bo to my zasypiamy szybciej niż on a ja największą słabość mam do “Basi i Nowego braciszka”, bo to właśnie m. in dzięki temu opowiadaniu tak doskonale przygotowaliśmy starszaka do roli brata 🙂 uniknęliśmy dzikiej zazdrości i między rodzeństwem panuje prawdziwa symbioza ❤️

  • Kasia Mikosia

    Z Basią znamy się od bardzo bardzo niedawna, Ale urzekła nas swoją szczerością i byciem takim prawdziwym dzieckiem z krwi i kości :). Czasem aż mi się wierzyć nie chce, że autorka tak trafnie potrafi opisac daną sytuację, jakby stała kolo nas albo jakby widziala mnie z moją mamą lata temu :). Wybór ciezki między “Basia i pieniądze” oraz “Basia i bałagan”. Oba tematy bardzo ważne :). Ale wygral bałagan. A dlaczego?
    1. Codziennie walczymy w domu z tym samym i jest to walka z wiatrakami 🙂
    2. Bardzo podoba mi się pomysl na posanie obowiązków na kartce i gruntowne porządki w czwartki.
    3. Rozbroilo mnie, że mama Basi wpisała godzinę zabawy z Frankiem na listę obowiązków 😀
    4. Podoba mi się pomocna dłoń mamy w ogarnięciu z Basią balaganu, to ze potrafi wytłumaczyć i wesprzec, a nie tylko stać i pokazywac dziecku gdzie jest brudno…
    5. Bo mam wrażenie, ze u nas balagan tworzy się tak samo! Sam samiusienki!!
    6. Opis śniadania Basi z rozsypanymi kulkami, w ktore wszedl tata, z masłem wtartym w stół (bo za rzadko impregnujemy meble) i z papierem toaletowym na stole niezmiennie mnie rozbraja! Jest cudowny! Basia tak bardzo chce dobrze i tak sie stara, a wychodzi z tego wiadomo.co 😉
    Także tymi sześcioma argumentami polecam wszystkim Basię i balagan 😀

  • Paulina Łata

    Kochamy Basię całą rodziną 🙂 Móguzikij pięcioletni synek uwielbia książkę ‘Basia i bałagan’, chyba dlatego, że w jego przypadku bałagan robi się sam i nie wiadomo kiedy. Jakiś czas temu, gdy miała pojawić się mała siostrzyczka, pomogła nam ‘Basia i nowy braciszek’. Dzięki tej opowieści łatwiej było wyjaśnić całą sprawę synowi. Teraz dwuletnia córcia słucha wszystkich czytanek 🙂

  • Córka na początku swojej przygody z czytaniem badzo lubiłą Basię 🙂

  • Ewa Grabiec-Stasiewicz

    “Basia i słodycze”. Mamy niestety kłopoty z alergią, a kuzyni nie widzą możliwości przeżycia między posiłkami bez podjadania.. Młoda szybko zrozumiała, że to, że nie może zajadać z nimi czekoladek wcale nie oznacza, że jest z nią coś nie tak, a kiedy zdarzyło się że jeden z kuzynów poskarżył się na ból brzucha od razu przyniosła mu książeczkę i poprosiła żeby jej poczytał.. Straszy kuzyn chyba załapał przytyk, bo albo mi się zdaje, albo podjada mniej słodkości.. chyba że to tylko w towarzystwie mojej Dziewczynki 🙂

  • Kamcia553

    Ja serię o “Basi” pamiętam jeszcze z czasów kiedy było niewiele części do wyboru, a czytałam ją mojej chrześnicy , dziś 11 latce. Pamiętam,że wtedy uwielbiałam nie tyle samą Basię, co jej mamę. Mądra z niej kobieta i zawsze sobie powtarzałam,że chciałabym być kiedyś tak mądrą i cierpliwą mamą jak ona 😉 Teraz kiedy sama mam dzieci,czekam na ten moment, kiedy moja 3 latka będzie chciała czytać Basię. Póki co na naszej półce gości Basia i słodycze. Zakupiona z myślą,że dziecię me będzie słodkożercą nie do okiełznania i owa książka mi w tym pomoże. Jednak córka po jednym przeczytaniu książki, od razu wysunęła wnioski,że dłużo słodyczy jeść nie można, bo boli brzuszek,a w ząbkach są robaczki 😛 dodam,że ona zawsze taka mądra tylko w teorii haha 🙂 Jednak z czasem chciałabym zagłębiać się w mądrości “Basiowej mamy” i pomagać w ten sposób moim dziewczynkom poznawać świat 🙂

  • Patrycja Ka

    My jesteśmy z Mają nowe w temacie książek dla dzieci, dopiero poznajemy co warto i dlaczego. Po zapoznaniu się z serią o Basi na Twoim blogu spodobał mi się styl w jakim jest utrzymana seria – taki domowy, bez idealności, taki bliski codziennemu życiu. Szczególnie książka o urządzeniach! Maja do nich bardzo ciągnie, a jej jedna babcia jej to umożliwia. Zresztą, my jej rodzice, też jesteśmy smartfonowi. Chętnie skorzystam z pomocy Basi przy pokazaniu Mai do czego te urządzenia są a kiedy fajniej jest jak leżą wyłączone i odpoczywają :).

  • Izabela Lewkowska

    Przygodę z książeczką o Basiu rozpoczęliśmy 3 lata temu gdy starsza córka miała roczek mała poprostu słuchała jak zaczarowana pierwsza książka to była Basia i Dziadkowie Lenka mogła jej słuchać godzinami teraz Lenka ma 4 lata i pasją do książek zaraża swoją 14 miesięczną siostrę i zauważyłam że rośnie kolejna fanka Basi ulubiona opowieścią młodszej jest Basia i Telewizor. Bardzo ucieszylibysmy się z wygranej mielibyśmy kolejne części tej uwielbianej przez moje dziewczynki książeczki.

  • Monika Kondzior Daniłowicz

    My jeszcze takich książeczek o Basi nie czytaliśmy ale z chęcią byśmy je poznali. Mój synek choć ma dwa latka to dla niego tablet, telefon, to nie lada gratka.Choć mu zabraniamy to przekonać go do innych zabaw nie zdołamy. Tak więc liczymy na książeczki o Basi. Basia nam pokaże przygód wiele, nawet to, że książka może zostać dziecięcym przyjacielem. Basia nam pokaże wszystko dookoła bo z nią przygoda może być wesoła. Już nie będziemy siedzieć na tablecie, lecz nosem w książce lub w gazecie.

  • Świetny konkurs, my mamy już wszystkie czesci Basi, wiec damy szansę innym 🙂

  • Ania Sasal

    Najbardziej lubimy Wielka księga słów, dzięki której mój syn poznaje nowa słowa, obrazki. Chętnie poznamy inne książki z serii Basi.

  • Oliwia Jaroś

    Kochamy z synkiem przygody Basi i jej rodziny. Kornelka ulubionym bohaterem jest jednak Franek. Najbardziej lubi jak zabiera głos i przekręca wyrazy. Jednakże naszą ulubioną pozycją jest “Basia i komputer”. Moją pociechę najbardziej rozśmieszyło i jednocześnie szokowało to jak oni z powotem włożą te klawisze, przecież one nie są na klawiaturze ułożone alfabetycznie. Myślę, że podoba mu tak bardzo, gdyż sam miał kiedyś podobny problem.

  • Wiesława Tomaszewska

    Ja osobiście czuję sentyment do książki “Basia i dentysta”. Choć wizyta u dentysty nikomu nie kojarzy się z przyjemnymi doznaniami, nie wydaje się już tak straszna gdy rezolutna Basia i jej rodzina też musi stawić jej czoła. Sama nie przyznaję się przed rodziną jak bardzo boję się borowania i z delikatnym uśmiechem czytam o tacie Basi, któremu trudno ukryć strach przed dentystą. Zabawnie opowiedziana historia pozwoliła mi wytłumaczyć moim dzieciom, że kontrola zdrowia ząbków to ważna sprawa. A moje sprytne dzieciaki wykorzystały treść książki i każda nasza wizyta u dentysty zawsze kończy się spacerem do księgarni, gdzie każda z moich córeczek wychodzi z nową książką. Wydawałoby się, że nieprzyjemny temat wizyty w gabinecie stomatologicznym nie może posłużyć do stworzenia ciepłej, pełnej humoru historii. A jednak z Basią wszystko wydaje się możliwe.

  • Gosiaczek

    Najbardziej lubimy “Basia i upał w zoo”, ponieważ moja Pati uwielbia zwierzęta. Jak tylko widzi jakieś zwierzaki, od razu chciałaby je przygarnąć. Najchętniej zamieniłaby dom w małe zoo i trzymała w nim wszelkiego rodzaju gatunki zwierząt 🙂 Uwielbia również oglądać przyrodnicze filmy o zwierzętach i czytać o nich książeczki i bajki!

  • Ewelina Niedzielska

    Mam 5 letnią córkę która uwielbia książki z serii Basia. Ta na pozór zwykła dziewczyny porusza w swoich przygodach bardzo ważne problemy. Moja córka najchętniej sięga po książkę “Basia i taniec”. Pokazuje ona, że zarówno mama i córka mogą mieć wspólne zainteresowania i jeżeli chce się coś osiągnąć należy systematycznie ćwiczyć. Basia ćwiczyła w domu skoki, piruety i cały układa żeby zrobić tacie niezwykły prezent na urodziny w postaci swojego występu,a wszystko było możliwe dzięki jej ciężkiej pracy. Basia to bardzo wrażliwa i mądra dziewczynka, dlatego moja córka bardzo ją tak lubi ponieważ jest też taką osobą 🙂

  • Martyna

    Ulubioną książką o Basi dla mojego 4 letniego syna jest “Basia i bałagan”. Syn jest zachwycony jej pomysłami takimi jak np. wyciągnięcie brudnych naczyń ze zmywarki i schowanie do półek,a wręcz zanosi się śmiechem kiedy Basi spadło trochę masła z kanapki i wsmarowała je w stół bo”mama zawsze mówiła, że za rzadko je impregnują”. Sądzę,że wyobraża sobie też, że jeśli już trochę podrośnie i będzie mniej więcej w wieku Basi to radośnie będzie mógł tak jak bohaterka podgryzać kiełbasę od pęta (zawsze kiedy czytamy ten fragment aż oczy mu się świecą:D ps. nie głodzimy dziecięcia, po prostu miłością dozgonną darzy mięcho, a nie jak mama by chciała warzywa:P). Bałagan jaki Basi robi przy przygotowaniu śniadania jest porównywalny chyba jedynie do tornada, dziewczynka jest bardzo zdumiona kiedy tata każe jej sprzątać- bo dzień sprzątania jest w czwartek a nie w poniedziałek. Później możemy jeszcze doczytać o: wspaniałych zabawach z młodszym braciszkiem Basi-Frankiem, kiedy to razem w dwójkę zaskakują mamę jak w naprawdę niewielkim czasie można nabałaganić; segregowaniu prania gdzie Basia wrzuca do pralki króliczka z pomarańczowym noskiem i wszystkie koszule taty noszą na sobie smugi z noska “winowajcy”. Na końcu książki mamy fragment o sprzątaniu przez Basię swojego pokoju i naprawdę nie jestem w stanie uspokoić syna, któremu łzy napływają do oczu ze śmiechu kiedy czytam jak porozwalane przedmioty (od pluszaków przez książki, ubrania, kleje, kredki) walają się po pokoju Basi. Synek mimo iż jest od urodzenia bardzo pracowitym dzieckiem (w tym tygodniu wstał specjalnie o 4:00 żeby razem z tatem murować, na szczęście udało mu sieę wytłumaczyć, żeby jeszcze chwilę pospał i zaszalał aż do 6:00:P)jest również małym psotnikiem i pewnie akurat dlatego ta książka tak bardzo mu się podoba, bywa że ma równie ciekawe pomysły:)
    PS. Ja również bardzo lubię tę część, ale muszę wspomnieć o “Basi i opiekunce” kiedy to Basia zwróciła uwagę nowo poznanej studentce, która miała się nią zajmować, że ma dziurę w bucie, na co ta jej odpowiedziała”lubię kiedy mi stopa oddycha”. Powiem szczerze że się popłakałam ze śmiechu. Nie wiem jak to jest możliwe że autorka ma aż tyle pomysłów, żeby zachwycić i dziecko i dorosłego. Basia jest w każdym calu niesamowita. Mam nadzieję, że młodszy syn kiedy podrośnie również ją pokocha. Pozdrawiam:)

  • Lidia Karpisz

    Swoją przygodę z Basią rozpoczęłam z córką od wizyty u dentysty i w tym propagowaniu zdrowego zwyczaju towarzyszyła nam książka „Basia i dentysta”. Towarzyszyła nam dosłownie, gdyż czekała cierpliwie na kolanach córki gdy fotel podnosił się do góry 🙂 Często jest tak, że książki dla mnie są pewnego rodzaju pomocą naukową w kwestii wprowadzenia dziecka w pewien etap, przygotowania go na to co nieuniknione, pokazanie mu „problemu” w przyjazny i przystępny sposób. I taka właśnie jest Basia. Język jest bogaty, rytmiczny odpowiednio dopasowany do potrzeb mojej córki.Nie ograniczam się do tej ulubionej pozycji z serii, gdyż każda historia o perypetiach Basi dostarcza nam wiele satysfakcji, z przyjemnością do nich wracamy. W książkach nie ma nic wymuszonego, czy niejasnego..uzyskujemy odpowiedź na wiele nurtujących pytań. I wspomnę jeszcze o czymś istotnym, w każdym zdaniu ujawnia się magia rzeczywistości, której nie sposób dostrzec wśród innych współczesnych pisarzy.

  • Aarko13

    Wielka księga słów nam zawitała,
    Basia z przygodami więc pozostała,
    W naszym domu, gdzie jest zabawa,
    A czytanie ? Świetna zawsze sprawa.

    Jak to możliwe ? Definicji tyle posiada,
    A kierunek na zabawę dalej tu zakłada,
    My wszak bardzo często tak się bawimy,
    I swoje definicje słów na nowo tworzymy.

    Basia i Wielka księga słów nas zauroczyła,
    Ta rezolutna dziewczynka radość odkryła,
    Z czytania, a także poznania nowych słów,
    A do zabawy potrzeba kilka mądrych głów.

    Chcemy poznać losy Basi na każdym etapie,
    A każdy z domowników słowa nowe łapie,
    I definicji szuka, jak rozwinąć dla dzieciaka,
    A wspaniała to zabawa i forma jej jest taka !

    Przygody Basi w myślach się odznaczyły,
    Dalsze losy wszystkich nas zaciekawiły,
    Dlatego chcemy wygrać, aby je poznać,
    Radość z czytania i nauki też doznać !

  • Z całą rodziną i naszą Majeczką
    kochamy wieczorem czytać bajeczki.
    Dlatego znamy już Basię, oj dobrze znamy
    wiemy jak było to ze słodyczami,
    i bałaganem, i mamą w pracy…
    bo dzieci czasem są jak wojacy
    podstępnie snują swe wyobrażenia
    rodziców przyprawiając o stan omdlenia.
    Kochamy Basię, Franka i Janka
    i Miśka Zdziśka i Kajetanka
    i mamę dzielną w swych postanowieniach
    i tatę gotowego mamę we wszystkim wspierać.
    Nad wyraz – plac zabaw to historia udana
    cierpliwy tata, usatysfacjonowana mama,
    dzieci uczące się współdziałania,
    tata nie wykazujący objawów zdenerwowania,
    ciepła i miła opowieść codzienna,
    taka zwyczajna a jednak odmienna.
    Historie Basi są niebanalne,
    tak interesujące i nie nachalne,
    potrafią dotrzeć do dziecka,
    rodzica zaciekawić,
    tak, z Basią można świat budować i świetnie się przy tym bawić…
    Ciągle czytamy historie od nowa
    znając już teksty doklejamy słowa,
    bo tak prawdziwe życie toczy ta rodzina,
    rozwija się wciąż jak młoda roślina.
    I chociaż problemów nie lada się mnoży,
    i choć przeżywają swoje chwile grozy
    ciągle są razem, miłość nadal kwitnie
    bo autorka zadbała o to nad wyraz wybitnie! 🙂

  • Paulina Orlińska

    Nasze serca skradła “Basia i biblioteka”, pierwsza z serii, która trafiła do naszego domu. Jest to książka, która jako jedna z pierwszych została wysłuchana przez mojego szkraba “ze zrozumieniem”. Była opowiadaniem, które zakończyło etap oglądania obrazków i nauczyło wsłuchiwania się w historię. W moim odczuciu była to wtedy dla malucha opowieść “o ufoludkach”, bo przecież nigdy nie byliśmy jeszcze w bibliotece. No właśnie, nigdy! I mi też dało to do myślenia, a w efekcie zmusiło do działania. Udało mi się znaleźć w okolicy bibliotekę z działem dziecięcym, ba, z czytelnią tylko dla nich, w której organizowane są ciekawe zajęcia. I tak dzięki książce “Basia i biblioteka” otworzyły się przed nami wrota do wspaniałej krainy wyobraźni, pięknego słowa, niezliczonej ilości opowieści (również o Basi, którą uwielbiamy). Dzięki niej moje dziecko pokochało regały pełne książek.

  • Patrycja Głogowska

    “Basia i wyprawa do lasu” to książka ulubiona,
    to pierwsza z tej serii przez nas kupiona.
    I tak jak pierwszą miłość pamięta się doskonale,
    tak książka pierwsza, która spodobała się wspaniale
    oraz była zakochaniem w Basi od pierwszego czytania,
    to właśnie ta o wycieczce leśnej i wycieczce rodzinnej.
    Chociaż potem wiele razy sięgałyśmy po pozycje inne,
    właśnie wymieniona najbardziej serce nasze porusza,
    i mnie jaki mamę też głęboko wzrusza.
    Oleńce mojej wiele razy różności czytać próbowałam,
    choć wielkie chęci nie raz i prób miałam,
    córeczka szybko się nudziła i uciekała,
    zgłębiać ukochanego świata ksiąg mamy nie chciała.
    Aż sięgnęłam po “Basie i wyprawę do lasu”,
    wtedy córeczka nawet straciła rachubę czasu
    i pierwszy raz z zachwytem historii słuchała,
    potem co wieczór czytać i czytac od nowa chęć miała.
    Aż na pamięć się nauczyła i opowiadać zaczęła sama,
    tak pierwszą książkę “przeczytała” moja dama.
    I sama do wyprawy leśniej ochoty nabrała,
    zabrać się na wycieczką taką jak Basia dała.
    Do tej pory las szerokim łukiem mijała,
    do ukochanego lasu mamy chodzić nie chciała.
    I sama nagle zaproponowała, by na grzyby iść,
    a najlepiej natychmiast już dziś.
    Ba! Bobków zwierząt jak w Basi książce też szukała,
    wielką frajdę z odtwarzania spaceru Basi miała.
    Łączy rzeczy bardzo wiele dziewczynkę i Oleńkę,
    mają brata Jasia, misia Zdzisia, co zachwyca mą córeńkę.
    Ola w Basi odnajduje więc samą siebie,
    czytając bajkę czuję się jak w niebie.