Czytelnia, Książki dla dorosłych

Początki Annie Murphy Paul

2 stycznia 2014
Matka Polka

Początki Annie Murphy Paul

„Gdy trzymamy nasze maluszki po raz pierwszy wyobrażamy sobie, że są czyste i nowe, nienaznaczone życiem, podczas gdy tak naprawdę zostały już ukształtowane przez cały świat i nas. To jeden z tych koanów rodzicielstwa, nad którym warto dłużej się zastanowić; po raz pierwszy poznajemy kogoś, kogo już dobrze znamy” A.M. Paul „Początki”

O książce „Początki” Annie Murphy Paul po raz pierwszy usłyszałam od męża, który przyszedł po warsztatach i zaczął o niej opowiadać. Pomyślałam ok. i zapomniałam o temacie. Temat sam powrócił, gdy byłam w ciąży z Pierworodną i wybrałam się na warsztaty z błędów rodzicielskich, które prowadził Mateusz Grzesiak.

Początki Annie Murphy Paul
zdjęcie z empik.com

Później o tej książce usłyszałam podczas kolejnych warsztatów z historii rodzinnych. W związku z tym, że byłam już w kolejnym miesiącu ciąży jakoś mechanicznie przeczytałam ostatnie 2 rozdziały. Potraktowałam tę książkę, jak każda inną o przebiegu ciąży. To był błąd.

Teraz do niej wróciłam i przeczytałam od początku do końca. Początki Annie Murphy Paul na zawsze zamieszkały w naszej biblioteczce.

Książka Początki Annie Murphy Paul jest ważna od pierwszej do ostatniej kartki. Nie ma znaczenie czy jesteś matką, czy ojcem. Czy niecierpliwie oczekujecie narodzin dziecka, czy Twoje dziecko ma już kilka lat. Może dziś jeszcze nie zastanawiasz się nad tym czy i kiedy będziesz mieć dziecko, ale ta książka jest też dla Ciebie.

Cała książka składa się z dziewięciu rozdziałów, które odpowiadają poszczególnym miesiącom ciąży.
To zasugerowało pierwotne, błędne, potraktowanie tej książki przeze mnie.
Każdy rozdział porusza inny temat związany z ciążą i rozwojem dziecka.

Początki Annie Murphy Paul
– o czym jest ta książka?

Rozdział 1 – jest wstępem, przygotowaniem do ciekawej podróży.

Rozdział 2 – o odżywianiu i niedożywieniu.

Wiedziałeś, że skrajne niedożywienie w okresie prenatalnym i idąca za tym niska waga urodzeniowa mogą mieć wpływ na problemy zdrowotne z sercem w wieku 50 lat? Ja nie.
Autorka przywołuje w sposób naturalny badania prowadzone przez specjalistów. Odnajduję tutaj potwierdzenie też mojego sposobu odżywiania w czasie ciąży i tego, że już w życiu płodowym przystosowujemy maluszka do pewnych smaków.
A.M. Paul przywołuje badania Julie Menella, która dowodzi, że poprzez jedzenie ciężarna/kobieta karmiąca edukuje swoje dziecko, co do smaków, które dominują w danym rejonie czy kulturze. To odpowiedź na pojawiające się pytanie znajomych – co wy robicie, że Pierworodna je wszystko? Teraz wiem, że to pytanie ma odpowiedź daleko zanim ona pojawiła się na świecie.

Rozdział 3 – o stresie spowodowanym przeżytymi tragediami, kataklizmami, ale i też stresem codziennym.

Autorka przywołuje badania dotyczące ludzi i ich rodzin po Holocauście, trzęsieniu ziemi w Northridge, sześciodniowej wojnie arabsko – izraelskiej i innych kataklizmów, które wpływają nie tylko na tych, którzy ich doświadczają, ale także na i ich potomstwo.

Rozdział 4 – odkrycia wpływu leków i używek.

Nie wiedziałam, że kiedyś traktowano alkohol jako lek dla ciężarnych, a sale porodowe zionęły odorem jak w izbie wytrzeźwień. Zaskoczeniem było dla mnie także jak doszło do odkrycia, które obaliło medyczne wskazania stosowania alkoholu. Ogromny wpływ na to miała historia ośmiorga dzieci z trzech różnych grup etnicznych, które wyglądały jak rodzeństwo.

Rozdział 5 – rozważania nad płcią i historia, która doprowadziła do tego, że dziś możemy oglądać nienarodzone jeszcze dzieci na monitorach aparatów USG.

Jak głosił Ian Donald „Te pierwsze 40 tygodni istnienia mogą okazać się ważniejsze z punktu medycznego niż następne 40 lat”

Rozdział 6 – o nastrojach w ciąży.

Duża część poświęcona jest depresji, ale wbrew oczekiwaniom nie tylko tej poporodowej, ale depresji kobiet w ciąży.
O tym jak stan emocjonalny matki wpływa na płód i potem na dziecko. Przywołuje m.in. badania Monk, która porusza aspekt wpływu przebiegu ciąży na dziecko, ale też bada aspekt zmian, jakie może wywołać ciąża w tożsamości kobiety.

Rozdział 7 – o wpływie życia płodowego na różne aspekty życia “dorosłego”.

Myślę, że niewielu z nas ma świadomość, że mogliśmy zostać ukształtowani przez coś, czego nie pamiętamy i o czym nic nie wiemy. Autorka przywołuje badania w ramach projektu „Viva” – długookresowe badania kohortowe nad ciążą i jej wynikami w USA. Co ciekawe badania nie kończą się na porodzie dzieci.
Koncepcja projektu, że warunki prenatalne mają ogromny wpływ na późniejsze zdrowie zyskuje coraz więcej zwolenników, gdyż doświadczenia to potwierdzają.

Rozdział 8 – o wzroście świadomości społecznej na temat „zdrowej ciąży” i badaniach nad tym, czy możemy mieć większy udział w ulepszaniu życia płodowego.

Autorka dzieli się także spostrzeżeniami nad tym, w którą stronę takie badania zmierzają mogąc mieć ogromny wpływ na życie społeczne i polityczne.

Rozdział 9 –  o tym, jak działa na nas poród, który jest jednocześnie zakończeniem i początkiem.

Czytając ten rozdział budziły się we mnie pytania – a jak będzie/jest z Pierworodną?
Jak poród, jego plan i późniejszy przebieg wpłynie na jej życie?
A.M. Paul powołuje się na doświadczenie i badania Vivette Glover, która udowadnia, że stres okołoporodowy oraz ból mogą wywrzeć długotrwałe skutki, przeżyciem najbardziej stresującym jest sam poród. Nad tymi badaniami zamierzam się pochylić na dłużej. Druga interesująca kwestia, na którą powołuje się autorka to koncepcja dwukierunkowości przywoływana przez Janet DiPietro. Psycholożka w swych badaniach pokazuje, że wszelkie wpływy działają w dwóch kierunkach – w stronę matki oraz w kierunku płodu.

Nigdy nie patrzyłam na ciążę w ten sposób.
Dziś mam większą wiedzę i zasób literatury, aby znaleźć odpowiedzi na pojawiające się pytania.
Myślę, że po samo książkę sięgnę jeszcze nie raz.

Dobrej lektury 🙂

Inne książki, po które warto sięgnąć na początku drogi zwanej rodzicielstwem.

 

 

POLECANE WPISY