Czytelnia, Książki dla dorosłych, Mama

Zabawa. O uczeniu się, zaufaniu i życiu pełnym entuzjazmu

21 maja 2017
ZABAWA. O UCZENIU SIĘ, ZAUFANIU I ŻYCIU PEŁNYM ENTUZJAZMU – ANDRÉ STERN

Zabawa. O uczeniu się, zaufaniu i życiu pełnym entuzjazmu – André Stern to książka, która powinna znaleźć się w zestawieniu książek obowiązkowych dla rozsądnych rodziców. Taka wyprawka dla dzieci i rodziców.

André Stern, który miał to szczęście i nigdy nie chodził do szkoły, pokazuje, że zabawa jest najskuteczniejszym narzędziem do uczenia się, a rozwój dziecka leży w jego naturze. Zachęca nas do trudnego zachowania, jako rodziców, do bezwarunkowego zaufania dziecku.

Zabawa. O uczeniu się, zaufaniu i życiu pełnym entuzjazmu

To jedna z książek, które miałam na liście wybierając się na tegoroczne Warszawskie Targi Książki. Oczywiście od stoiska Wydawnictwa Element nie odeszłam tylko z jedną książką, za co bardzo dziękuję, bo sama bym po tę drugą książkę nie sięgnęła.

Dziś jednak o zabawie, która towarzyszy każdemu dziecku już od chwili urodzin. W sumie to mam wrażenie, że jeszcze zanim dziecko pojawi się na świecie ma czasami dużo frajdy podczas zabawy z rodzicami poprzez powłoki brzuszne. Mieliście tak? U nas kopsańce i szturchańce oraz przytulańce były standardem.

André Stern w książce Zabawa. O uczeniu się, zaufaniu i życiu pełnym entuzjazmu zachęca do nowej postawy, która polega na poważnym traktowaniu dziecięcej zabawy. Ta książka jest wołaniem o więcej zaufania dla dzieci i ich naturalnych skłonności.

Dziecko nie rozróżnia życia, nauki i zabawy.
Dla dziecka stanowią one organiczną jedność.
Gdy się bawi, świat dla niego jest w porządku
Czuje się częścią tego świata. Czuje, że jego
wrodzona skłonność do zabawy ma sens i znaczenie
niezależnie od miejsca i czasu. Wszystkie dzieci się bawią,
nawet w najgorszych warunkach.
Wojna, bieda, głód czy nadmiar dobrobytu – dzieci bawią się, kiedy to tylko możliwe.

ZABAWA. O UCZENIU SIĘ, ZAUFANIU I ŻYCIU PEŁNYM ENTUZJAZMU – ANDRÉ STERN

Kiedy czytałam słowo po słowie, kartka po kartce, cały czas w mojej głowie było poszukiwanie odpowiedzi na pytanie – dlaczego sami krzywdzimy swoje dzieci?
Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad zmęczeniem Pierworodnej, gdy powiedziała, że ona nie ma się kiedy bawić w przedszkolu, bo ciągle mają jakieś próby. Czy ja, jako mama, potrzebuję tych przedstawień? Nie! Oczywiście doceniam wkład włożony w ich przygotowanie, ale wiem, obserwując nasze dzieci, że wolałyby się potaplać w błocie, czy poszukiwać żab na placu zabaw.

Szczęśliwe dziecko

Wszyscy chcemy, aby dzieci wyrosły na szczęśliwych dorosłych. André Stern pokazuje w książce to z czym, jako rodzice, mamy największy kłopot, aby dzieci były szczęśliwe. Zapominamy żyć na ich oczach jak szczęśliwi ludzie. A przecież one uczą się najwięcej poprzez obserwację i naśladowanie nas dorosłych.

Dziecko może to, co chce, a chce tylko to, co może.

Książka ta pokazała mi, że jest we mnie jeszcze dużo z dziecka i tę nieskrępowaną radość przekazuję dzieciom. Dzięki nim trenuję też wyobraźnię i mój mózg, jak za dawnych czasów, pracuje, aby tworzyć rzeczy niepowtarzalne. Tak właśnie powstają kartonowe domki dla dinozaurów, wyścigówki z pudeł, które w większości domów lądują w śmieciach. Autor przywołał tak niedoceniany przez nauczycieli i pedagogów, których spotykam na swej drodze – zachwyt.

Wiedzieliście, że

małe dziecko przeżywa stan najwyższego zachwytu dwadzieścia do pięćdziesięciu razy na dzień

Potrzebujemy zachwytu, a  nie instrukcji obsługi 🙂 Niestety szkoła, a nawet nakazywanie dziecku podążania za wyznaczonym rytmem dnia w przedszkolu burzy naturalny zachwyt. Zabija w dziecku to, co najcenniejsze.

Zachwyt determinuje działanie obu stron i dorosłych i dzieci. To, jak na nas patrzono, gdy byliśmy dziećmi, cały czas determinuje, to jak dziś postrzegamy sami siebie.

Nasze społeczeństwo żyje często w desynchronizacji z dzieckiem.
Jest to szczególnie widoczne – i brzemienne w skutkach – w odniesieniu do zaufania.
Dziecko poprzez prenatalnie doświadczoną więź z nami
odczuwa wobec nas wrodzone zaufanie,
my natomiast nie mamy zaufania do dziecka.

ZABAWA. O UCZENIU SIĘ, ZAUFANIU I ŻYCIU PEŁNYM ENTUZJAZMU – ANDRÉ STERN

Wskazówki

André Stern w książce Zabawa. O uczeniu się, zaufaniu i życiu pełnym entuzjazmu daje nam wskazówki, co zmienić w naszym myśleniu, jak zmienić swoje postrzeganie zabawy, dzieci i ich świata.

  1. Autonomii nie osiąga się poprzez odcięcie pępowiny.
    “Nie odcięcie pępowiny, lecz istnienie więzi jest najważniejszym czynnikiem sprzyjającym autonomii”
  2. Nakazy i zakazy nie są treningiem przygotowującym do dalszego życia.
  3. Grupy rówieśnicze nie służą ukierunkowaniu dziecka.
    Dlatego tak bardzo doceniam możliwość kontaktu z młodszymi i starszymi dziećmi w przedszkolu naszych dzieciaków.
  4. Nie przychodzimy na świat niedoskonali – dopiero się takimi stajemy.
  5. Dzieci nie trzeba poprawiać, gdy robią błędy.
    Warto pozwolić im na rozwój własnym rytmem. Tylko, gdzie ja znajdę takie podejście w polskiej szkole?

Celowo nie opisuję dokładnie każdej wskazówki, aby zachęcić Was do lektury całej książki.

Czyta się ją w ekspresowym tempie i wiem, że to książka do której będę wracać. Ta książka to zaproszenie do nowego spojrzenia na własne dzieci, ich świat i próba zrozumienia, że zabawa jest wartościowa w każdym wieku.

Poprzez moją książkę chcę zaprosić was do nowego spojrzenia na zabawę – takiego, które pozwoli nam zmienić stosunek do dzieci. Także do tego „zranionego dziecka”, które jest w każdym z nas. Bo każdy z nas usłyszał kiedyś (nawet jeśli nie wprost): „Kochałbym cię bardziej gdybyś był inny: gdybyś wcześniej chodził spać, był grzeczniejszy, więcej się uczył – gdybyś się zmienił”. Dziecko natomiast chciałoby usłyszeć: „Kocham cię, ponieważ jesteś taki, jaki jesteś, i ponieważ robisz to, co robisz”.

 

POLECANE WPISY