Mama, Sprawdzone

Wyprawka dla noworodka cz.2

17 czerwca 2014

Pierwsza przeprowadzka zaplanowana na ten rok już za nami. Blog “żyje” już w nowym miejscu i mam nadzieję, że z lepszym porządkiem nie tylko dla mnie 🙂

Przede mną kolejne wyzwanie. Już wkrótce kolejna przeprowadzka i narodziny kolejnego członka naszej rodziny.

Czekając na Pierworodną byłam spakowana do szpitala już 3 miesiące wcześniej i łóżeczko też już na nią czekało.

Teraz mój syndrom wicia gniazda jest spowalniany nieustającym pakowaniem, ale mam nadzieję, że już dobijamy do brzegu z tym tematem i będę mogła skupić się na urokach macierzyństwa razy dwa 🙂

Pisałam już o tym czego nie warto kupować dla  malucha.

Dziś kilka rzeczy bez których nie wyobrażam sobie dobrego funkcjonowania z nowym domownikiem.

Wyprawka dla noworodka

1. Bodziaki kopertowe, zarówno na długi jak i na krótki rękaw

Dopóki nie urodziła się Pierworodna nie miałam pojęcia o ich istnieniu 🙂 Jednak to rzecz kapitalna – szczególnie dla świeżo “upieczonych” rodziców. Bez problemu i bez stresu ubierzesz maluszka. Jak dziś pamiętam mój stres, gdy dostałam w ręce zwykłego bodziaka zakładanego przez głowę. Kopertowe były jak wybawienie 🙂 Co ważne wybór na rynku jest ogromny więc jest w czym wybierać 🙂

zdjęcie ze strony h&m.com

2. Klin

Te cudna “poduszkę” poznałam podczas jednych z “mamowych” warsztatów, na których był przedstawiciel firmy FIKI MIKI.

Miałam już wówczas za sobą fascynację poduszką dla noworodków, którą widziałam u mojej siostry. Jednak koszt poduszki i wysyłki do Polski był wówczas kosmiczny.

Klin okazał się strzałem w dziesiątkę. Pierworodna śpi na nim do dziś już w swoim nowym łóżeczku, a ja czuję, że zapewniam jej bezpieczny sen dzięki temu, że gwarantuje dziecku bezpieczne i stabilne podparcie szyi i głowy. Poduszka ta zapewnia komfortową pozycję leżącą – główka dziecka jest lekko uniesiona powyżej reszty ciała, ułatwia oddychanie i zapobiega ulewaniu.

źródło: www.materacyk.pl/pl/

3. Niania elektroniczna

Doskonała pomoc dla rodziców w dużym mieszkaniu, domu czy podczas urlopu w hotelu.

W małym mieszkaniu to tylko fanaberia. Jednak nie wyobrażam sobie naszych wyjazdów bez niej. Szczególnie gdy nocuje się w pensjonacie, hotelu i chce się wyjść z pokoju po położeniu malucha 🙂 Kapitalnie sprawdza nam się też u dziadków, gdy Pierworodna śpi na piętrze a my jeszcze siedzimy na dole.

4. Bawełniane spodenki z szerokim paskiem 

Niby nic, a jednak ważne żeby dla maluszka kupić odpowiednie spodenki. Żadne dżinsy na guziki, spódniczki falbanki tylko bawełniane spodenki z szeroką gumą. Czasami można spotkać też półśpioszki z szerokim pasem.

To o czym trzeba pamiętać wybierając się na zakupy ubrankowe to, to, że nie należy przesadzać z ilością ciuszków.
Dzieci rosną szybciej niż możemy się spodziewać i może się okazać, że większość rzeczy, które trafiły do szafy w wyniku zakupowej euforii – nigdy nie założymy dziecku.

5. Ręcznik frotte z kapturkiem

Pewnie, że może być bez kapturka. Jednak kaptur pozwala pięknie owinąć maleństwo i na pewno nie zmarznie i będzie się czuło bezpiecznie.

6. Nosidło – u nas TULA

Tula zagościła u nas już w czasie niemowlęctwa. Długo się zastanawiałam co wybrać, bo wybór nosideł i wisiadeł jest duży. Po kilku emailach z właścicielką TULA zdecydowałam, że to jest to czego szukałam. Nie myliłam się, a wielokrotnie powtarzałam, że życie pokazało, iż opłacało się wydać pieniądze 🙂

Nosidło ergonomiczne w połączeniu ze specjalną wkładką dla niemowlaków pozwoliło niejednokrotnie wyciszyć się Pierworodnej, wybrać się “na szybko” po przysłowiowe bułki do sklepu czy na spokojny spacer.

Nie wyobrażam sobie codzienności bez tego pomocnika, a aktywny urlop chyba byłby niemożliwy. Tula posiada cudowny kapturek, który doskonale się sprawdza, gdy maluch zaśnie podczas wędrówki. Kapturek bardzo dobrze podtrzymuje główkę, a Ty możesz dalej wędrować 🙂

źródło: www.babytula.pl/

7. “Rogal”, czy jak to małżonek
nazwał ten trzeci w łóżku 🙂 

Rogal, inaczej zwany kojcem towarzyszy mi znów podczas ciąży. Dzięki tej poduszce w kształcie litery C mogę się wyspać, a już za chwilę będzie nieodzownym towarzyszem podczas karmienia.Poducha zapewnia wsparcie całego ciała, tak ważne dla każdej kobiety w ciąży. Ułatwia sen i wykradane chwile relaksu.

8. Śpiworek (pierwsze tygodnie rożek)

Przez pierwsze 2 – 3 tygodnie korzystałyśmy z rożka, który później był wykorzystywany jako kocyk/kołderka podczas krótkich drzemek.

Śpiworek został bardzo szybko zaakceptowany przez Pierworodną i mam nadzieję, że z synkiem będzie podobnie 🙂

Sam wybór śpiworka wbrew pozorom nie jest wcale łatwy. Na co zwracać uwagę?

a) wybieraj śpiworek odpowiedni do pory roku. Są letnie i zimowe

b) śpiworek powinnien być trochę większy niż wzrost dziecka.
Śpiworek nie może być jednak zbyt duży, bo wtedy będzie za szeroki i maluszkowi będzie w nim niewygodnie.
Nie warto patrzeć na opisy w miesiącach. Ja kupiłam jeden 0-6 miesięcy, który różnił się tylko 2 – 3 cm od tego 6 – 12 miesięcy. Najlepiej samemy zmierzyć długość śpiworka.

c) zwróć uwagę na kształt śpiworka. Dobry śpiworek na dole będzie dużo szerszy, bo to zapewni swobodę nóżkom dziecka. To ważne dla wczesnego rozwoju dziecka.
Źle dobrany śpiworek może ograniczać swobodę ruchów, co może wpłynąć na dalszy rozwój maluszka.

d) warto wybierać śpiworek rozpinany na całej długości, do którego bez trudu włożysz np. śpiące dziecko.

9. Torebki na pieluszki, my korzystamy z PAKLANKÓW

Oczywiście można się bez nich obejść, nie są niezbędne. Jednak ich praktyczny aspekt jest ogromny. Zaletą jest to, że pochłaniają zapachy. Żadna kupa nie straszna 🙂 Sprawdzają się w domu i w podróży.

10. Szczęśliwa i zadowolona mama 🙂 

Tak, o tym trzeba pamiętać kompletując pakiet dla niemowlaka.

Warto pamiętać o sobie w tym całym szaleństwie przygotowań na powitanie nowego członka rodziny.
Wizyta w gabinecie SPA, kosmetyczki, ciekawe warsztaty, dobra książka, kino, czy realizowanie swoich pasji, na które ciągle brakuje Ci czasu…

Dobra mama to szczęśliwa mama 🙂 Taka, która dba zarówno o swój umysł jak i ciało.

Dziś byłam znów w moim ulubionym gabinecie kosmetycznym i pomimo wielkiego brzucha, zmęczenia fizycznego te prawie 2 godziny sprawiły, że poczułam się lekka jak piórko 🙂 i piękna.

print

POLECANE WPISY