Czytelnia, Książki dla dzieci, Kulinarne

Kuchnia Hogwartu – przepisy dla miłośników przygód Harrego Pottera

7 listopada 2021

Magia Harrego Pottera działa nieprzerwanie w naszym domu odkąd Pierworodna przeczytała pierwszą część przygód małego czarodzieja autorstwa J. K. Rowling.
Junior szybko został zabrany przez siostrę do tego magicznego świata i Harry Potter towarzyszy naszym dzieciom kolejny rok. Mamy za sobą zarówno czytanie książek, jak i słuchanie audiobooków i cały czas do tego wracają. Zatem miłość do Harrego i nasze umiłowanie wspólnego gotowania naturalnie sprawiły, że sięgnęliśmy po książkę wydaną przez Wydawnictwo Znak Kuchnia Hogwartu. 80 przepisów dla miłośników książek o Harrym Potterze.

Kuchnia Hogwartu
– 80 przepisów dla miłośników książek o Harrym Potterze

kuchnia hogwartu recenzja

Książka autorstwa Rity Mock – Pike to nieoficjalna książka inspirowana serią o Harrym Potterze, która w listopadzie tego roku pojawiła się na polskim rynku wydawniczym, dzięki Wydawnictwu Znak Koncept.

Przyznam się, że już kilkakrotnie przymierzałam się do zakupu książki z przepisami inspirowanymi przygodami ulubieńca dzieciaków. Zagraniczne wydawnictwa mają już wśród swoich publiacji nie jedną książkę inspirowaną kulinarnym światem Hogwartu. Zostawiałam sobie ten pomysł na prezent pod choinkę dla miłośników Harrego.

„Kuchnia Hogwartu” pozwala na przygotowanie 80 dań inspirowanych książkami o Harrym Potterze. Znajdziemy wśród nich dyniowe paszteciki i dyniowe tartaletki, które idalnie sprawdzą się w domu i na wynos. Wielbiciele słodkości będą zachwyceni czekoladowymi żabami i lukrecjowymi różdżkami. Poszukiwacze czegoś bardziej konkretnego z chęcią zatrzymają się przy przepisie na zapiekankę z kurczakiem i szynką.

Wydawca zadbał o to, że już sama okładka “wciąga” nas w magiczny świat chłopca z okularami na nosie i Jego przyjaciół.

Książka zawiera przepisy według pór roku, a w dalszej kolejności wg sezonowych okazji. Nam udało się już wypróbować jesiennie, dyniowe przepisy. Paszteciki będziemy na pewno powtarzać, bo są genialne w swej prostocie i sądzę, że w bardziej zabiegane dni można zwyczajnie wykorzystać gotowe ciasto francuskie lub kruche z dobrym składem. Farsz jest boski, jak mawia Pierworodna.

dyniowe paszteciki kuchnia hogwartu recenzja
Dyniowe paszteciki kuchnia hogwartu

Dzieci są oczywiście oczarowane i już mam listę kolejnych przepisów. Na Boże Narodzenie pojawi się na naszym stole Placek Świąteczny z Sowiej Poczty.

Tej jesieni sprawdzimy na pewno kolejny dyniowy przepis. Kiedy uczniowie siadali do posiłków w Wielkiej Sali pili sok z dyni. W czarodziejskim świecie to odpowiednik soku pomarańczowego. Znamy już jeden przepis na sok z dyni więc sprawdzimy kolejną interpretację tego napoju.

Przepisy z czarodziejskiego świata Hogwartu

kuchnia hogwartu - przepis

U dzieci nie stygnie zachwyt i taki był cel. Podejrzewam, że taki miał także zamysł wydawca, czy autorka.
Trochę inaczej jest z tym zachwytem u mnie. Przyznam, że pomimo wielu zachwytów mam też kilka uwag odnośnie ksiązki. W końcu to książką kulinarna i jako taką ją odczytuję.

Pierwszym przepisem, który chciałam zrobić jeszcze zanim książka dotarła była peklowana wołowina. Molly Weasley przygotowała kanapki z peklowaną wołowiną Ronowi, kiedy 1 września 1991 r. po raz pierwszy wyruszał do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, ten jednak za nimi nie przepadał. Temat peklowanej wołowiny w kanapce pojawia się ponownie 1 września 1993 r., gdy Molly wręczyła Ronowi na peronie numer 9¾ kanapki na drogę od razu zastrzegając, że nie są z peklowaną wołowiną.

Niestety w książce nie znalazłam przepisu jak zrobić peklowaną wołowinę wg receptury Molly Weasley. Na pocieszenie na pewno można skorzystać z pełnej receptury na pieczonego indyka i przygotować pyszną kanapkę z pieczonym indykiem.

W kilku przepisach mamy w składnikach zimne masło i zimną margarynę do pieczenia, co było dla mnie także lekko niezrozumiałe. Nie wiem czy to kwestia tłumaczenia, ale może był jakiś powód takiego podziału. Ja sumuję masło i margarynę i dodaję samo masło. Rozczarowało mnie także, że w dwóch czy trzech przpisach jako składnik pojawia się pudding waniliowy, ale nie mamy na niego przepisu 🙁 Lubię, gdy książka kulinarna ma także przelicznik, czyli jeśli autor posługuje się łyżką czy szklanką jako miarką to podaje też ile to gram w jego recepturach. Czasami te gramatury są różne.

W przepisach pojawia się korzystanie z wolnowaru bądź szybkowaru, co może zniechęcić do wykonania receptury jeśli nie posiada się takiego sprzętu. My będziemy próbować wykonać je bez tych urządzeń. Myślę, że informaja, że można przygotować to danie byłaby pomocna dla nowiciuszy kulinarnych.

Przyzwyczajona do faktu, że w książkach kulinarnych fotografia jest uzupełnieniem, interpretacją przepisu, z zaskoczeniem przeczytałam, że tym razme mamy do czynienia ze zdjęciami stockowymi.

To chyba tyle jeśli chodzi o moje krytyczne uwagi 😉

Myślę, że to książką, która zachwyci każde duże i mniejsze dziecko zakochane w przygodach Harrego Poterra i Jego przyjaciół. Przepisy są proste i na pewno można wykonać je z dziećmi i dobrze się bawić.

W tegorocznym kalendarzu adwentowym dla dzieci będzie kilka zadań kulinarnych związanych z tą książką. Wiem już, że powinnam Mariannę nauczyć jak robi się domowy waniliowy pudding 🙂

POLECANE WPISY