Sprawdzone

Zakupowy zawrót głowy z listą listonica…

10 kwietnia 2013

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, jak my z ojcem Pierworodnej dalibyśmy radę ogarniać zakupy, gdyby nie listonic. Oczywiście używam też nieśmiertelnych karteluszek, ale dziwnym trafem zawsze gdzieś się zapodzieją. Pomocnym wynalazkiem ostatnio stał się magnes – tablica na lodówce, gdzie wpisuję to, co akurat się skończyło i będzie trzeba zakupić.
Dlaczego o tym piszę? Wydawało mi się, że wszyscy to znają i używają.
Zaskoczeniem moim było, gdy nasi znajomi nie wiedzieli, że coś tak cudnego jest, funkcjonuje i ma się świetni 🙂 Zatem, żeby nie chować tej wiedzy tylko dla siebie dzielę się nią z Wami.

Dlaczego listonic?
Kilka plusów z mojej perspektywy korzystania 🙂 

1. Listę uzupełniam wszędzie, w domu, w pracy, w autobusie, etc
2. Współdzielę listę z mężem i nie powielamy naszych zakupów, czy też planów zakupowych
3. Zawsze jak czegoś zapomnę wpisać przed ojcowską wyprawą zakupową mogę dopisać i ojciec Pierworodnej wie co i jak 🙂 To jest najcudowniejsze.
4. Zawsze mogę wykorzystać stare listy zakupów, dokonać edycji. Dodatkowo listonic sam mi podpowiada co najczęściej kupowałam.
5. Wysyłanie ojca Pierworodnej na zakupy skutkuje tym, że mamy to, co było umieszczone na liście.
Ja kupiłabym jeszcze przynajmniej kilka innych “przydatnych” rzeczy 🙂

Jeśli nie wiecie czym jest listonic, a chcecie ułatwić sobie codzienne zakupy polecam krótki filmik instruktażowy 🙂

Ostatnio “odkryłam” jeszcze jedną ciekawą opcję: Zamów zakupy.
Dotyczy to 3 sklepów: Alma Market, A.PL i Frisco
W związku z tym, że frisco wiedzie prym w naszych spożywczych zakupach w internecie, chyba się skuszę wkrótce i sprawdzę jak to działa.

p.s. aplikacja przydaje się także podczas tworzenia wszelkich innych list, np. co zabrać na urlop 🙂

mat. prasowe listonic

print

POLECANE WPISY