Dziecko, Sprawdzone

Podróż z dziećmi samochodem

31 października 2017
podróż z dziećmi nocą

Wielu z nas już dziś lub jutro wybierze się w podróż z dziećmi. Wielkimi krokami zbliża się czas Wszystkich Świętych, niedługo potem Bożego Narodzenia, a potem zimowe ferie. Dla wielu z nas oznacza to czas spotkań z bliskimi, ale zanim to nastąpi czekają nas długie godziny spędzone w aucie z dziećmi.
O ile dorośli zawsze znajdą sobie sposób na zagospodarowanie czasu, o tyle dzieci najczęściej będą potrzebowały naszej pomocy, żeby przetrwać taką podróż. Zresztą wspomagacze dla dzieci dobrze wpłyną na podróż dorosłych ♥

Podróż z dziećmi samochodem

Pewnie tak, jak i ja zauważyłaś, że okresy świąteczne to czas, kiedy na drogi wyjeżdża znacznie więcej samochodów. Wszyscy to wiemy i co ? Najczęściej nic. Traktujemy takie podróże, jak każde inne i dopiero w jej trakcie  dociera do nas, że nie przygotowaliśmy się właściwie.  Nieoczekiwanie trasa, którą w normalnych warunkach pokonywaliśmy w godzinę nagle zajmuje trzy godziny. Wleczemy się w niekończącym się sznurze aut, za oknem ciemno, a jak nie ciemno to szaro, buro, ponuro, deszcz, śnieg, deszcz ze śniegiem, śnieg z deszczem i tak dalej.

podróż z dziećmi

Zdjęcie: fotlia.pl

Odpadają zatem wszelkie zabawy związane z obserwowaniem otoczenia, wypatrywaniem ciekawych widoków, czy choćby ulubione u nas ostatnio rozpoznawanie znaków drogowych i marek samochodów.

Co zabrać do samochodu w podróż z dziećmi?

1. Zabawki do auta

Niby rzecz oczywista. Jednak najgorsze co można zrobić to poprosić dzieci żeby same wybrały co chcą wziąć… sięganie pod fotel w poszukiwaniu upuszczonego resoraka przy prędkości autostradowej to proszenie się o wypadek. Co zatem sprawdzi się najlepiej?

  • pluszaki – zwłaszcza średniej wielkości, łatwo je złapać nawet maluchowi, idealnie nadadzą się też jako przytulanka jeśli nasi milusińscy jednak zechcą się zdrzemnąć
  • lalki i figurki – nieocenione zarówno gdy jedzie z nami jedno czy więcej dzieci, pozwalają na odgrywanie przeróżnych ról, tworzenie historyjek (można sprytnie podsunąć dzieciom temat wokół którego ma się rozwijać historia)
  • ulubione książeczki – tu jednak ograniczeniem jest dostępność światła dziennego więc pamiętajcie, aby korzystać z nich w pierwszej kolejności ♥

2. Płyty z bajkami i audiobooki

Niejednokrotnie ratowały nam podróż. Na pierwsze dźwięki opowieści o Elmerze czytane przez niezrównanego Krzysztofa Kowalewskiego w aucie zapada cisza a dzieciaki zasłuchane w opowieść zaczynają same wymyślać nowe przygody słonia w kratkę.

audiobook dla dzieci

Wadą płyt jest niestety to, że zajmują sporo miejsca, lubią się zawieruszyć lub porysować. Takiego problemu nie ma w przypadku audiobooków, które możemy ściągnąć na telefon i odtwarzać w sytuacjach, które tego wymagają. Aplikacją która na stałe zagościła w naszych komórkach jest storytel.

3. Filmy na tablecie lub przenośnym odtwarzaczu DVD

U nas to już ostatnia deska ratunku, chociaż dzieciaki domagają się bajki w pierwszej kolejności, jeszcze zanim zdążymy zapiąć pasy w fotelikach. W naszym przypadku życie ratują:

  • wysłużony przenośny odtwarzacz DVD zasilany z gniazda zapalniczki. Dzięki niemu dzieci poznają przygody Reksia, Bolka i Lolka i inne klasyki polskiej animacji.

 

  • tablet
    Tu już oferta programowa jest tak szeroka jak szerokie są zasoby YouTube’a 🙂
    Żeby jednak cieszyć się spokojem w drugim rzędzie musimy połączyć tablet z internetem. Przy odpowiednio dużym pakiecie danych w komórce wystarczy udostępnić internet w telefonie i po kłopocie. Rozwiązaniem które my stosujemy jest włożenie karty SIM z routera domowego do tabletu – brak limitów i dobrze rozbudowana sieć nadajników pozwalają na naprawdę długie podróże.

Aby w pełni korzystać z dobrodziejstw takiego prowizorycznego systemu audio-video, niezbędne jest odpowiednie zainstalowanie urządzenia tak, aby nie przemieszczało się przy manewrach, ale przede wszystkim, aby było w równej odległości od dzieci! Nie wiem, jak one to robią, ale są w stanie dojrzeć nawet minimalne przesunięcia (oczywiście na korzyść rodzeństwa) i tak długo będą to komunikować aż nie ustawisz ekranu w kompromisowej pozycji. Idealnie sprawdzają się organizery do zawieszenia na fotel lub pomiędzy fotelami.

Jak pokazuje życie nie samymi rozrywkami jednak mały człowiek żyje. Niemal zawsze w trakcie podróży natura się o niego upomni – i to w najmniej odpowiednim momencie. Do tego warunki jesienno-zimowe mocno utrudniają nawet najprostsze czynności obsługowe, a tłok na drogach skutecznie zniechęca do stania w kolejkach do toalety czy sklepu na stacji benzynowej.

Nasz zestaw na podróż z dziećmi

podróż z dziećmi

1. Nocnik składany. Kto raz doświadczył konieczności skorzystania z przydrożnej toalety z kilkulatkiem ten z pewnością doceni to rozwiązanie. Małe rozmiary, mobilność, łatwe utrzymanie w czystości i możliwość rozstawienia nawet w aucie to największe atuty takiego sprzętu.

2. Chusteczki nawilżane i płyny antybakteryjne, ewentualnie zapas pieluch.
Koniecznie pod ręką a nie schowane na dnie bagażnika.

3. Worki foliowe. Zawsze wozimy zapas, a lista zastosowań jest nieograniczona.
Nie raz zdarzyło się że dzieciaki się pobrudziły (w przeróżny sposób) i trzeba było szczelnie zapakować ubrania, aby możliwa była dalsza podróż, trzeba było zebrać śmieci albo użyć jako rezerwy do nocnika.

4. Jedzenie i picie.
Zwykle przypominało nam się o tym, gdy nic nie zabraliśmy bo przecież to krótka trasa, która niespodziewanie się przedłużyła.
Własny prowiant, proste przekąski to wybawienie w takiej sytuacji.

5. Ciepły kocyk.
Zdarza się (choć nieczęsto) że nasi milusińscy jednak utną sobie drzemkę. W chłodne dni temperatura w aucie nie rozkłada się równomiernie (zwłaszcza jeśli nie masz osobnego nawiewu na drugi rząd). “Ciągnie” chłodem szczególnie od szyb dlatego kocyki zawsze mamy pod ręką.

Macie swoje sposoby na długie podróże z dziećmi? Nasze doskonale wspierają naszą rodzicielską cierpliwość. Chętnie poznamy kolejne wspomagacze rodzinnych podróży.

 

 

 

POLECANE WPISY

  • Super dzieciaczki

    My całe szczęście nigdzie nie musimy wyjeżdżać na żadne święta, ale to fakt wtedy podróż przedłuża się bardzo.

  • My w sumie nie korzystamy z takich wspomagaczy. Młodsze dzieci śpią, a starszy syn jest bezproblemowym pasażerem. 😉 Ale też w długie trasy jeździmy dość rzadko.

  • Książeczki, bajeczki i figurki to nasz zestaw podstawowy. Ale najbardziej zaciekawił mnie ten nocnik, musimy koniecznie zakupić