Czytelnia, Dziecko, Książki dla dorosłych, Książki dla dzieci

Zdrowy jak japońskie dziecko. Naomi Moriyama

26 lutego 2017
zdrowy jak japońskie dziecko

Zdrowy jak japońskie dziecko to książka, którą poznałam w tym tygodniu. To jedna z tych książek, które jak zaczniesz czytać, nie chcesz skończyć dopóki nie przeczytasz ostatniej strony. Warto dowiedzieć się dlaczego japońskie dzieci nie chorują.

Odkąd zostałam mamą nauczyłam się czytać etykiety, szukam sprawdzonych produktów i wróciłam do domowego zwyczaju uprawiania roślin w ogrodzie.
Po raz pierwszy otworzyły mi się oczy, gdy przeczytałam książkę „Początki”, a zaraz potem „Zamień chemię na jedzenie”.

Japońskie dzieci nie tyją i nie chorują

Naomi Moriyama i Williama Doyle w książce „Zdrowy jak japońskie dziecko” opierając się na wielu badaniach (głównie z Wielkiej Brytanii, USA i Japonii) poszukują odpowiedzi, na powracające pytanie „dlaczego dzieci japońskie czeka najdłuższe i najzdrowsze życie”. Co ważne autorzy nie idealizują japońskiego stylu życia, japońskich dzieci.

Dzieci w Japonii mierzą się z podobnymi wyzwaniami, jak dzieci z innych rozwiniętych krajów. To nie jest książka, która pokazuje, że Japończycy lepiej wychowują dzieci, a japońskie jedzenie jest lepsze. Nie musicie od dziś jadać tylko sushi 🙂

Autorzy książki Zdrowy jak japońskie dziecko przeprowadzali rozmowy z naukowcami medycyny, a także wywiady z mamami – Japonkami mieszkającymi w Nowym Jorku. Po zebraniu opinii wielu ekspertów do spraw żywienia i zdrowia dzieci na całym świecie powstało 7 sekretów, które autorzy opisali dokładnie w drugiej części książki.

7 sekretów pielęgnacji zdrowia Twojego dziecka można zamknąć w trzech pytaniach, które często jako mama zadaję sobie myśląc o zdrowiu moich dzieci.  

  1. Co jemy?
  2. Jak jemy?
  3. Jak pielęgnować zdrowy styl życia?

Podobnie jak autorka

Wierzę, że to, czego można nauczyć się z japońskiego sposobu życia, może wykorzystać dla swojej rodziny każdy rodzic, niezależnie od miejsca zamieszkania.

Zdrowy jak japońskie dziecko

to kolejna publikacja, dzięki której utwierdzam się w moich działaniach edukacji żywieniowej w stosunku do naszych dzieci. Wspólne jedzenie, zapraszanie do kuchni,
a także wspólne przygotowywanie i jedzenie posiłków już dziś przynosi dla nas wszystkich wymierne korzyści.

Chętnie uczestniczą w przygotowaniu posiłków, jedzą to, co my, proszą o kolejną porcję warzyw (ostatnio mamy trend marchewkowo – paprykowy). W tym wszystkim zachowujemy równowagę i dzieci doskonale znają smak czekolady czy innych słodkości. Zazwyczaj są to jednak zdrowsze wersje i kontrolujemy ich ilość.

zdrowy jak japońskie dziecko

Bycie świadomym rodzicem nie jest łatwe. W świecie kreowanym przez korporacje, gdzie koncerny krzyczą w reklamach czego potrzebuje Twoje dziecko, jest trudne.

Jest trudne, gdy czytasz list korporacji do placówek żywieniowych dla najmłodszych przekonujący, że posiłek zawierający w 30 g produktu – 13,5 g cukru jest dobry dla mojego dziecka

Jest trudne, gdy słyszę że dziecko zjadło rogala 7days na podwieczorek w przedszkolu, a dyrekcja wmawia mi, że moje dzieci jedzą pyszne i zdrowe posiłki.

Dostrzegam światełko w tunelu, gdy widzę działania Fundacji Szkoła na Widelcu Grzegorza Łapanowskiego.
Dostrzegam zmianę, gdy oglądam reklamę zwykłej wody (niesłodzonej!) dla dzieci.

Przyszłość naszych dzieci w dużej mierze zależy od nas. Książka „Zdrowy jak japońskie dziecko” podkreśla znaczenie żywienia w rozwoju i życiu dziecka.
To obowiązkowa lektura dla rodziców, którzy dbają o zdrowie swoje i swoich dzieci. Autorka pokazuje że nawyki żywieniowe są ważniejsze niż tak bardzo popularne w ostatnich latach – superprodukty.

Premiera książki „Zdrowy jak japońskie dziecko” Naomi Moriyamy i Williama Doyle’a
już 1 marca.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu

wydawnictwo muza

 

 

 

 

 

 

POLECANE WPISY